Jak dbać o ubrania, by nam jak najdłużej służyły?
Kojarzycie te historie, gdy kaszmirowy sweterek zapodzieje się między „zwykłym praniem” i po wyjęciu z pralki nadaje się co najwyżej jako odzienie dla pieska do 10 kg? No właśnie! Nieszczęśliwych przypadków czy małego gapiostwa nie brakuje, gdy lista domowych obowiązków się piętrzy. A przecież ubrania nie powinny sprawiać nam kłopotu tak w komponowaniu stylizacji, jak i w pielęgnacji. Dlatego przychodzę z poradnikiem podstawowego dbania o Wasze ukochane sukienki, koszule i spodnie, tak, by jak najdłużej i jak najlepiej służyły! Poniżej znajdziecie prosty przewodnik, który zapewni ubraniom trwałość!
1. ZANIM WRZUCISZ DO PRALKI
CZYTANIE METEK
Poza funkcją oznaczenia marki, metka spełnia jeszcze jedną ważną rolę – to przepis na właściwe traktowanie danego ubrania. Każda ikonka coś oznacza. I tak np. kółko to zalecenie prania chemicznego, a miseczka z dłonią – ręcznego. Z kolei kwadracik z trzema pionowymi kreskami oznacza suszenie pionowe, a z jedną kreską poziomą – na leżąco. Zerknijcie na grafikę i zapamiętajcie te wskazówki! Warto też je wydrukować i powiesić w widocznym miejscu w pobliżu pralki.

SPRAWDŹ KIESZENIE
Natulowe ubrania często mają kieszenie, sprawdźcie więc, czy nie zapodziała się tam jakaś chusteczka, pomadka do ust albo kilka złotych. Kieszenie zawsze opróżniamy!
ZWROT AKCJI
A raczej… odwracanie ubrania na lewą stronę do prania. Niewielka sprawa, a pozwoli uchronić kolory czy nadruki przed ścieraniem. Przekonajcie się, jak zmieni to Wasze życie.
2. Pranie
TEMPERATURA I PROGRAMY – 30 STOPNI TO BRZMI BEZPIECZNIE
W przypadku natulowych ubrań radzę Wam zaprzyjaźnić się z temperaturą 30 stopni. To wystarczy do pozbycia się zabrudzeń i odświeżenia, a jednocześnie nie pozwoli na zmianę kształtu, fasonu czy wypłukanie koloru.
Warto przy tym pamiętać, że naturalne materiały bez sztucznych dodatków – takie jak len, bawełna – mogą w praniu delikatnie się skurczyć, do około 5%. To zjawisko jest zupełnie naturalne, ponieważ włókna reagują na wodę i temperaturę, obkurczając się i stabilizując. Nie zawsze musi się to zdarzyć, ale ryzyko istnieje, zwłaszcza przy pierwszych praniach. Dlatego im lepiej dbamy o nasze ubrania – pierzemy je w niższych temperaturach, na niższych obrotach wirowania i unikamy suszenia na pełnym słońcu – tym mniejsze ryzyko, że ubranie zmieni swój rozmiar.

Warto również zwrócić uwagę na tencel – materiał niezwykle przyjemny dla skóry i przewiewny, który jednak nie przepada za długim przetrzymywaniem w pralce po skończonym cyklu. Gdy pozostaje długo mokry i złożony, mogą pojawić się delikatne odbarwienia w miejscach zgięć. Dlatego po praniu najlepiej od razu go rozwiesić, wygładzić i pozwolić wyschnąć naturalnie.
Jeśli pierzesz rzeczy wełniane, rób to ręcznie bądź z użyciem delikatnego programu do prania wełny w pralce automatycznej. Im nowocześniejszy sprzęt, tym bardziej delikatne podejście do ubrania – technologia idzie do przodu!

Zastanawiasz się, jak podejść do wełnianego swetra? Do miski z letnią wodą dodaj odrobinę delikatnego detergentu. Zamocz ubranie, a następnie ruchem od góry do dołu przekładaj, nie ściskając zbyt mocno. Następnie odciśnij bez wykręcania, aby usunąć nadmiar wody. Nie wieszaj na wieszaku! Połóż sweter na ręczniku i powoli zroluj. Dzięki temu woda wsiąknie i sweter będzie mógł schnąć w najlepszych warunkach.

DETERGENTY I DODATKI
Tutaj nie ma miejsca na pomyłki! Zachowaj czujność przy sklepowych półkach i wybierz detergent kierując się kolorem, rodzajem włókna i temperaturą prania. Na opakowaniach znajdziesz podpowiedzi: „wool/silk”, „darks/black”, „colors”, „whites”. Intuicja tu pomaga: do ciemnych – formuły bez optycznych rozjaśniaczy, do bieli – formuły z utleniającymi dodatkami (często proszki).
Płyn czy proszek? – często o to pytacie.
Płyn sprawdza się świetnie w 30°C i w zimnej wodzie (łatwiej się rozprowadza), przy ciemnych kolorach oraz przy tłustych zabrudzeniach (np. sebum).
Proszek bywa lepszy przy bieli i mocnych zabrudzeniach, które zaliczamy do gatunku “ziemnych”, takich jak błoto czy trawa, bo częściej zawiera tlenowe wybielacze i składniki do takich plam. W przypadku tych najdelikatniejszych materiałów, najlepiej wybierać produkty z oznaczeniami wool/silk, ponieważ najczęściej nie zawierają enzymów czy wybielaczy.
Choć bazą tego rozeznania są właściwości chemiczne 😉 to w praktyce, zdecydowanie możecie kierować się intuicją! Pierzesz czarne, granatowe czy brązowe rzeczy w 30°C? Wybierz płyn do ciemnych. Jeśli pierzesz białe koszulki albo ubłocone spodnie, postaw na proszek. Przede wszystkim jednak: dozuj rozsądnie i trzymaj się zaleceń pralki oraz producenta detergentu.
SOS: PLAMY!
W sytuacji kryzysowej – reaguj od razu! Przy plamach najważniejsza jest szybkość. Wtedy szansa na pozbycie się ich jest największa. Niestety, im dłużej plama wnika we włókna, tym trudniej o jej wywabienie. Moim niezawodnym sposobem jest magiczne mydełko. Po zabrudzeniu używam go natychmiast, a następnie piorę.

3. Płukanie i utrwalanie koloru
Jeśli zależy Ci na trwałości koloru, dodaj do prania ocet. Co więcej, ten prosty środek sprawia, że ubranie nie będzie się tak mechacić, ułatwi jego prasowanie i wyeliminuje nieprzyjemne zapachy. Poza tym ma moc przywracania blasku poszarzałym białym ubraniom, odświeża te ciemne i zmiękcza pranie. Jakiej proporcji użyć? Wlej pół szklanki do standardowej wielkości bębna bezpośrednio z praniem. Aby uniknąć specyficznego aromatu dodaj kilka kropelek olejku zapachowego.
4. Suszenie
SUSZARKI BĘBNOWE
Choć ten wynalazek zrewolucjonizował życie wielu rodzin, to… z perspektywy zachowania najwyższej jakości tkanin – lepiej go nie wykorzystywać, by nie uszkodzić włókien. Suszarki automatyczne niestety są bardzo silne i przy delikatniejszych materiałach sprawią, że mogą się one szybciej zniszczyć. Jeśli jednak nadal chcecie jej używać – wybierajcie odpowiednie programy. My nie polecamy!
SUSZENIE NATURALNE
Lepiej też unikać mocnego słońca! Choć zapach prania suszonego na zewnątrz, na wietrze, jest niepowtarzalny, to wystawianie go na cały dzień na intensywne promieniowanie również może sprawić, że kolor bardzo szybko wypłowieje. Jeśli chcecie zatem, by wyschło w ogrodzie czy na balkonie, zdecydujcie się na zacienione miejsce.
5. Prasowanie i odświeżanie parą
Choć wiele z Was szczerze nie przepada za tą czynnością, czasem jednak trzeba sięgnąć po żelazko. Żeby ułatwić sobie zadanie, np. lniane ubranie dobrze prasować jeszcze lekko wilgotne. Gdy wyschnie, warto spryskać len wodą. Bardziej zaawansowane technicznie urządzenia posiadają funkcje parowania, które zmiękczają i odświeżają włókna. Psst, pamiętajcie, żeby prasować na lewej stronie, aby nie wyświecić materiału.

6. Akcesoria, które przedłużają życie ubrań
WORECZKI DO PRANIA. Idealne nie tylko do bielizny! Chronią ubrania przed ocieraniem się o bęben pralki i ograniczają ryzyko mechacenia czy wyciągania włókien. Mała zmiana, duży efekt.
SZCZOTECZKA DO UBRAŃ Z NATURALNEGO WŁOSIA. Świetna do wełny! Usuwa kurz, włosy i delikatne pyłki. Regularne szczotkowanie odświeża materiał i pomaga zachować jego strukturę.
GOLARKA DO UBRAŃ. Niezbędny gadżet do swetrów i kamizelek wełnianych. Delikatne „strzyżenie” raz na jakiś czas sprawia, że materiał wygląda jak nowy i nie traci uroku. Co więcej, nowy produkt naturalnie może się spilingować – ten proces to nic niepokojącego. Już po 1-2 użyciach golarki powinien zachować świeży wygląd na dłużej.
PAROWNICA (STEAMER). Bezpieczniejsza niż żelazko, szczególnie dla wełny i tencelu. Rozluźnia włókna, wygładza i odświeża. A do tego jest naprawdę wygodna w użyciu. Niektóre modele można nawet zabrać z sobą w podróż 🙂
WORECZKI LUB KOSTKI CEDROWE ORAZ LAWENDA. Naturalna ochrona przed molami. Te pierwsze delikatnie pachną i odstraszają owady, nie przenikając zapachem do ubrań. Z kolei lawenda roznosi intensywniejszy zapach, natomiast jeśli go lubisz – nie ma nic przeciwko takim nutom na ubraniu!
ROLKA DO UBRAŃ. Na szybkie odświeżenie: kurz, pyłki, włosy… Prosty gadżet, który ratuje sytuację tuż przed wyjściem. Szczególnie, jeśli jednym z domowników jest pies lub kot!
7. Kiedy oddać do pralni chemicznej?
Są pewne ubrania, które lepiej oddać w ręce profesjonalistów! Jeśli jesteś szczęśliwą posiadaczką natulowego płaszcza, marynarki lub kurtki z wełny, raz na sezon oddaj ją do pralni chemicznej. Specjaliści zadbają o przywrócenie jej dobrej kondycji. Na co dzień jeśli pojawi się drobne zabrudzenie wystarczy je miejscowo przetrzeć, a także pozostawiać do przewietrzenia.
Podeślijcie ten artykuł osobie, która koniecznie powinna przyswoić sobie sposoby na pranie i suszenie 😉 A jeśli interesuje Was bliższe poznanie natulowych materiałów, nie wahajcie się skorzystać z innych wpisów na blogu!

One thought on “”