#kompendium

Materiałownik – przewodnik po materiałach: LEN

Natulowy Materiałownik to cykl wpisów, w których przejdziemy po kolei przez każdy materiał, który stosujemy w naszych kolekcjach. Opowiemy o nich więcej pod kątem pielęgnacji, powstawania i cech charakterystycznych. 

Właściwie chcąc być w 100% poprawnym należałoby się małe uściślenie: nie materiał, a włókno. Dzielimy je na naturalne, syntetyczne i sztuczne. 

A zatem – do szczegółu! Na pierwszy ogień – len, materiał naturalny!

Skąd się bierze len?

Niby zwykła roślina, całkiem niepozorna, bo sięgająca poniżej 1m, z fioletowo-niebieskimi kwiatami. Dziś zdecydowanie rzadziej spotykana na naszych polach niż wszędobylski rzepak czy chmiel. Ale kiedyś Polska stała jej uprawą! Co więcej, wykazuje ona niezwykłe zdolności adaptacyjne, więc właściwie może wyrosnąć w różnych gatunkach gleb. Wiecie, że po raz pierwszy pojawił się na naszych ziemiach już ok. 5000 lat p.n.e.? Przez wieki głównie hodowany był na terenach Małopolski i Podlasia, ale z czasem stał się coraz powszechniejszy. 

Ciekawostka

W okresie rewolucji przemysłowej w miejscowości Żary i jej okolicznych, było aż 30 zakładów włókienniczych, w większości lniarskich. W związku z powszechnym zastępowaniem włókien naturalnych przez syntetyki, produkcja lnu uległa stopniowemu zmniejszaniu, aż w latach 80. i 90. XX wieku doszło do całkowitego załamania. Wiele przędzalni i tkalni w Polsce upadło. Na szczęście teraz powoli się odradzają wraz z naszym powrotem do naturalnych materiałów.  

W tym czasie intensywnie rozwinęła się produkcja lnu w Chinach, mimo tego, z jaką „metką” wędruje przez rynek modowy. Natomiast najlepiej korzystać z tego uprawianego w Europie. Za najbardziej jakościowy uznaje się len francuski i belgijski. 

Len – zalety i wady

Powiedzmy to sobie wprost: zalety lnu są nie do przecenienia! Jak to się mówi w pewnej reklamie… bezcenne. 

Zależy mi na tym, żeby jasno i przejrzyście opowiedzieć Wam o tym, co wartościowe z punktu widzenia użytkowania. W końcu dobrze poczytać ciekawostki, ale przecież kluczem jest wygoda i bezpieczny modowy wybór z Waszej perspektywy! Na szczęście mamy sprawdzone dane z badań, które przeprowadził m.in. Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich w Poznaniu. Lniane ubrania:

  1. Są idealne na upały! Lekkie i przewiewne.
  2. Charakteryzują się bardzo wysokimi walorami higienicznymi zapewniającymi optymalny balans między naszą skórą a odzieżą. 
  3. Nie alergizują! 
  4. Chronią przed potliwością – bo są z oddychającego materiału.
  5. Nie powodują wzrostu temperatury ciała.
  6. Są trwałe, więc przetrwają nie jeden sezon. I pięknie się starzeją.
  7. Nie elektryzują się.
  8. Posiadają wysoką higroskopijność, czyli zdolność do odprowadzania wody, co w praktyce oznacza lepszą cyrkulację i to, że mniej się pocimy. 
  9. Właściwie można je nosić przez cały rok.
  10. Są podatne na wywabianie plam, więc nawet jeśli zdarzy Ci się coś rozlać, czymś ubrudzić – potencjał pozbycia się szkody jest duży.
  11. Nie przechowują zapachów, łatwo je wywietrzyć.

Podobno nie wywołują w organizmie człowieka zwiększonych tendencji do zmęczenia (w przeciwieństwie do włókien chemicznych).

Len nie ma wad 😉 Chyba, że trapi cię obsesja na punkcie uprasowanych rzeczy. Ale radzę się przekonać. Spójrz na to, jak prezentują się Francuzki czy Włoszki, w nonszalanckim, ale niezwykle kobiecym stylu. Ich proste stylizacje z białą koszulą w roli głównej, zachwycają. Dlaczego? Bo stawiają na jakość i szlachetne materiały. A taki właśnie w swej prostocie jest len. Nawet lekko pognieciony.

Poza tym daje nam jeszcze inne poczucie – totalnie wakacyjnego luzu, przez cały rok!

Rodzaje lnu, czyli co z czego szyjemy i co z czym łączymy?

Wiecie, że len lnu nierówny? Otóż różni go np. splot!  Jego gęstość ma wpływ na przepuszczalność powietrza. 

W Natuli wygląda to tak, że te luźno tkane, np. szale mgiełki to najlżejszy splot. Prawie nie czujesz go na skórze. W następnej kolejności mamy klasyczne, letnie ubrania. Tutaj gęstość jest grubsza, żeby nie prześwitywały. Z kolei na chłodniejsze dni wybieramy ten bardzo gęsty i grubszy a także mieszanki np. z wełną. Dzięki czemu zawiera wszystkie swoje zalety, a jednocześnie nadaje się także na jesień czy zimę. 

Zyskuje też dodatkowe walory ze względu na to, z czym go połączymy. Na pewno warto przyjrzeć się mieszankom ze wspomnianą już wełną, bawełną, jedwabiem, wiskozą czy rayonem (te ostatnie są cudownie lekkie i zwiewne).

Jak dbać o len i go pielęgnować?

Tutaj wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad, aby cieszyć się jego niezwykłą trwałością i stylem.

  1. Nie używaj silnych detergentów ani wybielaczy, bo mogą uszkodzić włókna i osłabić kolory.
  2. Len nie lubi mocnego tarcia – dlatego nie uciskaj dużej ilości w pralce, a przy ręcznym praniu nie trzyj i nie wykręcaj!
  3. Len nie przepada tez za płynami zmiękczającymi, bo powlekają jego włókna i zmniejszają właściwości absorpcyjne. Znam jednak świetny sposób na zmiękczenie i utrzymanie koloru! Zamiast płynu użyj pół szklanki octu można i dodaj kilka kropel ulubionego olejku eterycznego. Zapach octu zniknie po płukaniu, a w zamian otrzymujemy mięciutkie ubranie. Ocet wspomaga też zachowanie koloru.
  4. Po wyjęciu z pralki po prostu strzep ubranie i je rozwieś. Lniane ubrania szybko schną.
  5. Nie korzystaj z suszarki bębnowej. Nie susz na słońcu, bo wtedy len straci kolor!
  6. Aby ułatwić sobie prasowanie, zadbajcie o to, aby ubranie było lekko wilgotne. Jeżeli już wyschło – spryskaj je z powrotem. Zabieg ten znacznie ułatwi prasowanie i nie przesuszy włókien. 

Zajrzyj też do podstawowego poradnika pielęgnacji tkanin: Jak dbać o ubrania by jak najdłużej służyły?  i podaj go dalej swoim znajomym! Taki mini podręcznik powinien się znaleźć przy każdej pralce 😉

Ekologia a len

Len to wyjątkowa roślina, która służy nie tylko do produkcji przędzy do ubrań, ale także wykorzystywana jest w żywności, meblarstwie, farmacji, ale i do wysokiej jakości papieru czy kosmetyków. Co ważne – wykorzystuje się ją w całości (olej, nasiona, włókna), a poza tym jest biodegradowalna. Wspaniałość!

Jeżeli chodzi o przemysł tekstylny, len stanowi zaledwie 1% procent jego produkcji. I mam nadzieję, że jednak przebije się mocniej do świadomości ludzi!

Co ważne, do jego uprawy w przeciwieństwie np. do bawełny nie używa się pestycydów, ani szkodliwych substancji. Warto jednak być szczególnie uważnym jeśli chodzi o dalsze postępowanie z lnem. W jego procesie farbowania i obróbki mogą być wykorzystane szkodliwe substancje. Aby uniknąć niepewnych wyborów, decyduj się na materiały z certyfikatem – takim jak Oeko-tex, GOTS, Masters of Linen. 

Co więcej, len jest biodegradowalny i można poddać go recyklingowi, a zatem przetworzyć. Ulegnie całkowitemu rozkładowi, zatem gdy będziesz musiała się go pozbyć – nie martw się! Matka Ziemia sobie z nim poradzi 😊

Jakie lniane ubrania kupować?

Na koniec odpowiedzmy sobie na pytanie, jak kupować len świadomie i odpowiedzialnie?

  1. Po pierwsze czytaj metkę. Jeśli zobaczysz połączenie lnu z materiałem sztucznym, np. poliestrem, akrylem czy poliamidem – zapomnij o tym ubraniu. Każdy plastikowy dodatek niszczy jego właściwości. Jeżeli mieszanki to wyłącznie z jedwabiem, tencelem, rayonem, wiskozą lub wełną.
  2. Zwarcajcie uwagę na certyfikaty i wybierajcie lniane ubrania opatrzone co najmniej certyfikatem Oeko-tex. Dzięki temu macie pewność, że w procesie farbowania nie zostały użyte szkodliwe dla zdrowia substancje. 
  3. Patrzcie na fason! Te uniwersalne kroje koszul, klasyczne spodnie, proste spódnice będą dobrą bazą niezależnie od sezonu czy trendów.
  4. Lniane ubranie nie kończy się na kolorze szarym i beżowym. Wręcz przeciwnie! W natulowych kolekcjach znajdziecie cudowne lody malinowe i jagodowe, masełkowy żółty, zieleń… Koniec ze stereotypami 😉

Len… to styl życia. Mam nadzieję, że czujecie go i cieszycie się doświadczaniem jego właściwości na co dzień. Warto!


Źródła:

  1. Textile exchange, preferred fiber and materials market report 2018
  2. Polska Izba Lnu i Konopii
  3. Aleksander Kiryluk, Joanna Kostecka, „Uprawa lnu zwyczajnego na polskiej wsi”
  4. Areta Szpura, “Jak uratować świat?”
  5. Elizabeth L. Cline, “Eko Szafa. Ubieraj się dobrze”
  6. Magdalena Płonka, “Etyka w modzie, czyli CSR w przemyśle odzieżowym”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.